Chrapiesz? Idź do dentysty!

Chrapanie może naprawdę uprzykrzyć życie drugiej osoby. Ale nie jest to najpoważniejsza konsekwencja tego zaburzenia. Ta nieleczona dolegliwość może doprowadzić do obturacyjnego bezdechu sennego, czyli momentów, podczas których do komórek dociera zbyt mało tlenu zwiększając ryzyko zawału i choroby wieńcowej.

Przez chrapanie partnera tracimy aż 1,5 godziny snu każdej nocy!
Według badań przeprowadzonych przez naukowców z British Lung Foundation wynika, że kłopoty ze snem wynikające z hałasów emitowanych przez niedrożne drogi oddechowe dotykają aż 39 proc. par. Każda „ofiara” chrapiącego partnera traci z tego powodu aż 1,5 godziny snu każdej nocy. To daje 574 godziny w roku, czyli około 23 dni. Naukowcy twierdzą, że chrapanie ma nie tylko zły wpływ na zdrowie i samopoczucie osoby, która te dźwięki wydaje, ale i na partnera. Co więcej, może popsuć relacje w związku.

Rozluźnione mięśnie to efekt zaburzeń snu
Chrapanie to skutek drgania wiotkiej części podniebienia i języczka. – Podczas snu mięśnie podniebienia miękkiego rozluźniają się, a kiedy leżymy na plecach, dodatkowo cofa się język i otwierają usta, co prowadzi do zwężenia dróg oddechowych. Wtedy powietrze napotyka trudności i dlatego wywołuje taki hałas – wyjaśnia lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie. Sprzyjają temu: przerost tkanek podniebienia miękkiego, migdałków, zbyt długi języczek, polipy nosa, skrzywienie przegrody nosowej, czy też alergiczny nieżyt nosa oraz alkohol i leki: nasenne, uspokajające i antyhistaminowe, po ich spożyciu mięśnie gardła i podniebienia rozluźniają się. Na chrapanie częściej też cierpią osoby z nadwagą, ponieważ w błonie śluzowej gardła odkłada się tłuszcz – wtedy powietrze trudniej dostaje się do płuc.

W niektórych przypadkach chrapanie może doprowadzić do obturacyjnego bezdechu sennego – bardzo groźnej dolegliwości. Są to chwile dłuższe niż 10 sekund, podczas których człowiek ma spłycony oddech o ponad połowę, albo w ogóle nie oddycha. W takich sytuacjach powietrze zostaje wstrzymane przez zablokowanie dróg oddechowych przez tkanki miękkie gardła i podniebienia lub język. Wtedy dochodzi do niedotlenienia krwi, przyspiesza puls, a ciśnienie wzrasta. Nieleczone bezdechy mogą prowadzić m.in. do nadciśnienia tętniczego i płucnego, choroby niedokrwiennej serca, a nawet niewydolności serca i cukrzycy.

Chrapanie i bezdech wyleczysz u dentysty

Jeśli Twój partner chrapie lub cierpi na obturacyjny bezdech senny, zaprowadź go do dentysty! Stomatolodzy do leczenia zaburzeń snu wykorzystują specjalne aparaty do korekcji ułożenia żuchwy – Mandibular Advanced Devices (MAD). Są one indywidualnie dopasowywane do zgryzu pacjenta. - Ich działanie jest bardzo proste: dolna szczęka przesuwa się do przodu, jednocześnie rozszerzając drogi oddechowe u podstawy języka, a to zmniejsza prędkość przepływu wdychanego powietrza. Wkładki swoim wyglądem przypominają ruchome aparaty ortodontyczne lub nakładki, które stosuje się do wybielania zębów – tłumaczy dr Stachowicz.
Aparaty MAD, to nie jedyna metoda leczenia chrapania i obturacyjnego bezdechu sennego. Jedną z popularniejszych jest stosowanie urządzeń CPAP, których działanie polega na wtłaczaniu przez nos powietrza do płuc pod zwiększonym ciśnieniem, dzięki czemu otwierają się zapadające się ściany gardła. Niestety, stosowanie tych masek może powodować obrzęk i podrażnienia nosa oraz skrzywienie przegrody nosowej. Zaburzenia snu można wyleczyć też m.in. dzięki chirurgii radiofalowej, która polega na zmianie kształtu podniebienia lub języczka za pomocą przepływu fal radiowych o bardzo wysokiej częstotliwości i niskiej temperaturze, koblacji bipolarnej podczas której kilkukrotnie wprowadzona zostaje w podniebienie miękkie bipolarna elektroda i laserem.  
By pozbyć się zaburzeń wystarczy czasem jedynie schudnąć, rzucić palenie, czy też wywietrzyć sypialnię przed pójściem spać. – Starajmy się zasypiać na boku, bo spanie na wznak znacznie sprzyja chrapaniu. Pomóc też może spanie bez poduszki, bo im głowa znajduje się wyżej, tym chrapanie jest głośniejsze – radzi stomatolog.