Zdrowe dziąsła - 5 praktycznych rad

Uwielbiasz stawać przed lustrem i oglądać swoje nienagannie białe zęby? Nie trać czujności – piękne zęby nie muszą oznaczać zdrowych dziąseł!
Paradontoza, to nie choroba seniorów, dotyka nawet 30-latków, a to wszystko przez złe nawyki, czyli palenie papierosów, alkohol i złą dietę. Obecnie cierpi na nią ok. 30% osób po 30 roku życia, a co gorsza, z wiekiem rośnie częstość jej występowania, po 45 r.ż. jest to aż 50%, a potem jest już tylko gorzej. Są jednak sposoby, które pomogą oddalić widmo paradontozy, bo tylko 1 procent przypadków paradontozy, to wynik innych chorób bądź zaburzeń hormonalnych, reszta zależy od nas.

Oto kilka praktycznych rad.
Szczoteczka, pasta… nić
O ile zębów nie szczotkuje tylko 2 procent Polaków, o tyle ledwie jedna na dziesięć osób korzysta z nici dentystycznych. – Nić dentystyczna pomaga w usunięciu resztek jedzenia i bakterii z przestrzeni międzyzębowych, czego nie zapewni nawet najdokładniejsze szczotkowanie. Regularne nitkowanie zapobiegnie nadmiernemu rozwojowi bakterii powodujących stany zapalne przyzębia i próchnicę – mówi lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie. Nici są też krokiem w stronę długowieczności, bo według ostatnich badań, osoby regularnie nitkujące zęby żyją dłużej średnio o sześć lat.
Francuska kolacja zamiast wódki i ogórka
Szkodliwe działanie alkoholu nie ogranicza się tylko do wątroby, ale i samo uzębienie może z jego powodu cierpieć. Procenty osłabiają mechanizmy obronne organizmu i wysuszają jamę ustną, przez co ślina nie może usunąć z niej bakterii. A gdy dodamy do tego kwaśną zakąskę, taką jak na przykład ogórek kiszony, dostajemy gotowy przepis na katastrofę.
- Nie namawiam, by rezygnować z małych przyjemności. Jeśli jednak wybieramy alkohol, stawiajmy na czerwone wino, zawierające polifenole zwalczające bakterie próchnicowe. Kieliszek francuskiego wina, koniecznie – pozostając w tych klimatach – razem z deską serów. Te nie tylko idealnie komponują się z winem, ale i przywracają odpowiednie pH w ustach i wspomagają produkcję śliny – radzi doktor Stachowicz.
Zamiast Big Maca - makrela
Jedzenie w fast foodach jest szybkie i wygodne – to fakt. Jedzenie w fast foodach jest szybkie, wygodne i nie ma wpływu na zdrowie zębów – to akurat mit. Zastępowanie zróżnicowanych posiłków niezdrowymi „gotowcami” to praktyka, która nie tylko jest autostradą do otyłości, ale też do utraty zębów. Dziąsłom prędzej czy później zacznie brakować witaminy B i C, których przekąski z fast foodu zawierają znikome ilości. Witaminy z grupy B odgrywają znaczącą rolę w walce z chorobami dziąseł, natomiast witamina C zmniejsza wrażliwość na infekcje. Te niedobory można wypełnić zamieniając od czasu do czasu hamburgera na świeżą rybę, a frytki na owoc. Kanapka z łososiem zamiast ociekającego tłuszczem kotleta i jabłko na deser? Jak najbardziej.
Uwaga na owocowe pułapki
- Już śniadanie należy jeść świadomie. Owoce – owszem są zdrowe i bogate w witaminy, ale podczas ich wyboru decydujmy się zawsze na świeże. Suszone i kandyzowane zawierają znacznie więcej cukrów prostych, które nie tylko odłożą się w pasie, ale i na zębach – przestrzega doktor Stachowicz. - To samo dotyczy wszelkich przetworów owocowych – dżemów, konfitur, soków. Musli tropikalne z kandyzowanym ananasem, kanapkę z dżemem truskawkowym i sok jabłkowy zamieńmy na kanapkę z twarożkiem, który dostarczy naszym zębom wapnia. Do tego kiwi, które da nam zastrzyk witaminy C, a na popicie, działająca bakteriobójczo, zielona herbata.
Lepiej rzucić, niż leczyć
Z badań dr. Jana Bergstroma z Uniwersytetu w Toronto wynika, że palacze cierpią na paradontozę o 50 procent częściej, niż osoby, które podczas przerwy w pracy zamiast na papierosa, wychodzą na lunch. Palenie tytoniu powoduje bowiem wszystko to, co najgorsze dla zębów i dziąseł – przyspieszają rozwój bakterii, pogarszają jakość śliny i pogłębiają niedobory witaminy C. Palenie, to nie tylko zwiększone ryzyko paradontozy, ale też palacze są 3-razy bardziej narażeni na zarażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) niż osoby niepalące.
Rachunek jest prosty - jeżeli palisz, a do tego nie stosujesz się do powyższych zasad, może się wkrótce okazać, że paradontoza to nie tylko problem, o którym można przeczytać, ale realne zagrożenie dla twojego uzębienia.